Recenzja myszki HIRO Pegasus – najlepsza myszka budżetowa?

Recenzja myszki HIRO Pegasus – najlepsza myszka budżetowa?

26 maja, 2020 0 przez Wiktoria Czarnecka

HIRO Pegasus jest już drugim sprzętem od polskiego producenta, które testowałam równocześnie z klawiaturą mechaniczną HIRO Panther. W przeciwieństwie do klawiatur, z myszkami gamingowymi mam całkiem spore doświadczenie. Pegasus jest rozwiązaniem budżetowym, jednak w tej recenzji udowodnię Wam, że zasługuje on na uwagę każdego gracza.

Pierwsze wrażenie

Pudełko i cały design nie różni się bardzo od konkurencji. Na pierwszym planie mamy nazwę myszki z dopiskiem „gaming mouse”, grafikę myszki, która jest wielkości samego urządzenia, oraz najważniejsze aspekty techniczne w lewym dolnym rogu. HIRO Pegasus posiada opakowanie z „klapką” na rzep, dzięki czemu możemy zobaczyć myszkę bez otwierania pudełka lub chociaż w drobnym stopniu sprawdzić, czy pasuje do naszej dłoni.

Na odwrocie opakowania, tak jak w przypadku klawiatury, znajdziemy aspekty techniczne i cechy produktu wypisane zarówno po polsku, jak i po angielsku.

Pegasus w wielkim skrócie

HIRO Pegasus to mysz gamingowa wyposażona w sensor Pixart PMW3330, czyli powszechnie ceniony czujnik optyczny, który gwarantuje rozdzielczość od 400 do 7200 DPI oraz maksymalną prędkość na poziomie 150ips. Do tego myszka oferuje nam częstotliwość raportowania od 125 do 1000 Hz. Ważną informacją dla każdego zainteresowanego będzie to, że mysz jest w ergonomicznym kształcie, przeznaczona dla osób praworęcznych, więc fani myszek symetrycznych mogą być niezadowoleni z Pegasusa.

Chociaż producent mówi o 9 przyciskach, to tak naprawdę mamy 6 dodatkowych guzików, które możemy swobodnie programować, a nawet stosować guziki makro. Dwa z tych dodatkowych przycisków prawdopodobnie większość z Was pozostawi w ustawieniach domyślnych, ponieważ pełnią rolę zmiany pomiędzy rozdzielczością DPI uprzednio ustawioną w dedykowanym oprogramowaniu dostępnym na stronie HIRO.

Dedykowane oprogramowanie do HIRO Pegasus

Tak naprawdę dopiero tam zaczyna się cała zabawa. W oprogramowaniu możemy dostosować podświetlenie myszki, zmienić częstotliwość raportowania i zapisać kilka ustawień DPI. Ale po kolei.

Do wyboru mamy 11 różnych trybów podświetlenia w ponad 16.8 milionach kolorów. Jedyne co mi przeszkadzało, to brak możliwości zsynchronizowania podświetlenia loga i paska pod logiem ze scrollem. Jednak to też ma swoje uzasadnienie, bo kolor scrolla jest związany ze zmianą DPI.
W oprogramowaniu, oprócz ustawień częstotliwości raportowania, możemy zapisać 6 różnych ustawień DPI. Co najciekawsze, możemy zmieniać je co 100 jednostek, więc nawet najbardziej wymagający gracz powinien być zadowolony. Do każdego ustawienia można dopasować inny kolor podświetlenia, dzięki czemu możemy szybko zidentyfikować aktualne DPI.

Ostatnia funkcja oprogramowania, równie ważna co poprzednie, to przypisanie przycisków. W tym przypadku po raz kolejny HIRO daje nam wolną rękę. Możemy ustawić dosłownie wszystko na tych przyciskach, nawet makra.

Wchodzimy do gry

Zacznijmy od tego, jak myszka sprawuje się w grze. Nie będę kłamać, że ergonomiczny kształt nigdy mi nie przeszkadzał, a nawet wręcz przeciwnie. Zawsze wolałam grać na myszkach ergonomicznych, a tutaj HIRO sprawuje się lepiej niż konkurencja. Zarówno wielkość myszy jest idealna, jak i cały kształt. Każdy palec ma swoje miejsce i trzyma się, jakby był przyklejony.

Trzy teflonowe ślizgacze, 102 gramy wagi i częstotliwość raportowania na poziomie 1000 Hz tworzy idealną całość. Myszka nie jest ani za ciężka, ani zbyt lekka, a do tego idealnie sunie po podkładce. Jednak z konsolami różnie bywa, czasami nieważne jaką myszkę podepniemy do konsoli, to będzie się wydawało, że źle wychwytuje ruchy i przerywa lub zacina się. W rzeczywistości całą winę ponosi konsola, ale takie przypadki są rzadkie, więc każdy gracz konsolowy nie ma się o co martwić.

Dodatkowe przyciski są wielkim plusem Pegasusa. Umieszczone w idealnych miejscach, łatwo dostępne i programowalne potrafią niesamowicie ułatwić granie w takie tytułu jak COD Warzone.

Czy HIRO Pegasus zdał egzamin?

Nadchodzi czas sesji egzaminacyjnych, więc pora ocenić również myszkę gamingową od HIRO. Pegasus jest myszką budżetową, bo kosztuje niecałe 130 zł. Oferuje nam DPI w zakresie 400-7200, częstotliwość 125-1000 Hz oraz pełną dowolność w zakresie podświetlenia RGB. Jeżeli lubicie naśladować swoich esportowych idoli, to ta myszka ma wszystko, czego potrzebujecie do ustawień 99% profesjonalnych graczy. Z czystym sumieniem zachęcam każdego do przemyślenia wyboru HIRO Pegasus zamiast kupować kolejnego Rivala lub tańszego A4Tech Bloody.

Myszkę do testów dostarczyło HIRO – dziękuję!

Please follow and like us: